Jednym z najbardziej zasłużonych zespołów sportowych w stolicy Niemiec jest klub piłkarski Hertha BSC, który jako pierwszy z klubów zachodnich zdecydował się na posiadanie oficjalnej strony internetowej w języku polskim.
Firma Ski Team to sieć wielko powierzchniowych sklepów sportowych specjalizujących się w sprzedaży sprzętu zimowego (narty, odzież narciarska oraz snowboard). Latem jest to zdecydowany pionier wśród rowerów oraz turystyki i ogólnie pojętej odzieży.
Projekt powstał na bazie wcześniejszych prac, które wykształciły finalną wersję mojego Portfolio. Połączenie moich nowych prac jak i informacji o mnie samym. Być może dla ciekawości, a może przyda się również i potomności…?
Darmowy internet dla 1,5 tys. rodzin to kolejny pomysł, który w województwie lubuskim ma zmniejszyć wykluczenie cyfrowe. Na taką pomoc mogą liczyć osoby niepełnosprawne i rodziny korzystające z ośrodków pomocy społecznej. Do projektu zgłaszają się gminy, miasta i powiaty. Wszystkie rodziny biorące udział w programie zostaną podłączone do internetu. Do tego potrzebny jest jednak sprzęt. Ten rodziny również dostaną za darmo.
Co ciekawe projekt jest o tyle nietypowy, że sprzęt kupiony za unijne pieniądze trafia do osób prywatnych. A to zwykle w programach unijnych jest zabronione. Z przekazaniem sprzętu wiąże się też kilka problemów. - Przy jednym komputerze od czasu do czasu zdarzają się awarie systemu. Przy 1,5 tys. komputerów w tygodniu mielibyśmy ok. 150 awarii - mówi Sartorius. Inne zagrożenia to choćby wykorzystanie sprzętu i połączenia do wchodzenia na nielegalne strony. - Poza tym jeśli ktoś wziąłby komputer, a później sprzedał, to my musimy się z tego rozliczyć - podaje kolejny przykład zagrożenia prezes fundacji Witold Sartorius.
Wszystkich tych niebezpieczeństw fundacja chce uniknąć, wprowadzając nowatorskie rozwiązanie technologiczne. Każda z rodzin dostanie terminal. Samo urządzenie będzie służyło jedynie do połączenia z dużym serwerem. A ten będzie pod kontrolą fundacji. Wtedy wszystkie naprawy i serwis systemu trzeba wykonać tylko na serwerze. Tam też można zablokować według Witolda Sartoriusa nielegalne strony.
I tutaj pojawiają się według mnie pewne wątpliwości. Fundowanie najuboższym ludziom terminali pod pełną kontrolą fundacji może sprawić, że część rodzin z tego właśnie względu nie będzie nawet chciało ubiegać się o nowy sprzęt. Rodzinom nie jest potrzebny terminal lecz komputer. Na terminalu rodzina nie wydrukuje pierwszego w życiu samodzielnie napisanego dokumentu w Wordzie czy maila do rodziny. Na terminalu ojciec rodziny nie sprawdzi możliwości przelewów bankowych przez Internet, bo same słowa o pełnej kontroli fundacji sprawią, że same wpisanie słowa bank będzie kojarzyło się z pewnym ryzykiem. I Pan Witold Sartorius popełnił niesamowity i moim zdaniem nie przemyślany błąd – bo mógł wyposażyć 1,5 tysiąca rodzin w komputery przy 80 procentowej dotacji z Unii. A tak dostaną tylko terminale, które niestety nie spełnią pokładanych oczekiwać. Zgadzam się z tym, że Unia daje Internet i narzędzia do jego przeglądania, ale dlaczego Pan Witold nie chce przy okazji wyposażyć te rodziny w komputery? Byłoby to dużo lepsze rozwiązanie, bo znam wiele ubogich rodzin – gdzie zakup komputera (nie terminala do przeglądania stron www) jest po prostu niemożliwy.
Pomijając jednak te rozważania zastanawiająca jest według mnie liczba awarii. Pan Witld założył że przy 1 500 komputerach miałby w tygodniu 150 awarii. Oznacza to więc, że raz na miesiąc ulegałaby awarii 600 komputerów. Po 10 tygodniach, czyli nieco ponad dwóch miesiącach awarii uległby już każdy z komputerów z dotacji Unijnej. Dodatkowo ta pewność, że wielu ludzi wchodziłaby na niedozwolone strony… Zastanawiam się więc tylko czy Pan Witold również musi raz na 10 tygodni wzywać do swojego komputera informatyka, bo ten uległ awarii oraz jak wygląda historia przeglądanych stron na tym komputerze…